Książki są zwierciadłem mojej duszy...

Recenzje

Ostatnia Spowiedź tom I - Nina Reichter

Przepraszam. Przepraszam Was bardzo! Recenzja jest, nie dość, że bardzo opóźniona, to jeszcze pisana bardzo szybko, bo mam masę nauki i zadania ;(

A więc - do rzeczy! :D Nina Reichter, jako autorka, bardzo spodobała mi się od początku. Na pierwszy rzut oka widać, że ta kobieta ma wielki talent. Ona wszystko potrafi przedstawić jasno i zrozumiale, nawet gdy sytuacja nie jest prosta do opisania. Może wydaje mi się tak, bo, może, mamy podobne usposobienie? Możliwie, nie znam jej osobiście, a BARDZO bym chciała, więc nie wiem :D.

Nina jest dla mnie całkowitym wzorem pod względem pisarstwa. Brzmi to pewnie dziecinnie, bo wiem, że na świecie żyją osoby o wiele bardziej utalentowane ode mnie..., ale...bardzo chciałabym napisać książkę takiego pokroju jak np. "Harry Potter i..." albo "Ostatnia Spowiedź" czy wiele innych.

ALE, ale! Nie o tym tu chciałam pisać :D

Byłam pod wielkim wrażeniem tej książki! Ona mną poruszyła. Jest bardzo wciągająca! Ale nie tak, jak inne książki... Tak na swój własny sposób. Nie chodzi o to, że pociągają bohaterowie czy treść. Pociągają słowa. One działały na mnie jakby... hipnotyzująco. Tak, to odpowiednie słowo. One po prostu wciągały swą prostota i piękną barwą. Nie wiem, może to tylko moje odczucie... Nie mam pojęcia. Wiem jak działały na mnie.

Nie chcę, żebyście myśleli, że tak chwalę tę książkę dlatego, że należy ona do mojego ulubionego gatunku. Wcale nie! Nie lubię romansideł. Wiem, wiem. "Dziewczyna w jej wieku nie lubi romansideł? Pff " :D Naprawdę, jakoś mnie do nich nie ciągnie. Wolę fantasy! Ewentualnie z wątkiem miłosnym. Ale nie na odwrót! Jakoś tak, nie wiem, jak zaczęłam czytać, to na romanse byłam za mała, więc... A potem, tak bardzo spodobało mi się fantasy, że nie zwracałam uwagi na romanse, aż do czasu, gdy koleżanka poleciła mi "Ostatnią Spowiedź"

Ta książka poruszyła mnie dogłębnie. Płakałam zarówno przy pierwszym jak i drugim tomie. Ta miłość, tak szczera, wzruszająca, to oddanie Bradina i Ally! Płakałam. JA! Ja przy książkach nie płaczę, to była jedyna, prócz "Chłopców z placu broni", książka, przy której płakałam. Ta ich miłość była tak piękna. Wszystko widziałam oczami Ally. Szczęście, miłość, kolory...

Ta książka naprawdę zadziałała na mnie z taka siłą, jakiej się nie spodziewałam. Zmieniłam swoje nastawienie do wielu rzeczy, naprawdę.

Wkurza Was to? W sensie to moje nastawienie, takie radosne i pochlebne? Teraz mnie znienawidzicie ^.^

Tamtararam! Ta książka jest... na drugim miejscu w moim rankingu, zaraz za... II tomem tej książki! :P

Jeszcze Wam tu muszę coś napisać :D

Podobają mi się bardzo postaci w tej książce (ale mniej w 2' tomie)Są mocno zarysowane. Ale nie zbyt mocno. Mają charakter odpowiedni do swojej roli w tej opowieści. Nie pasuje mi tylko jeden bohater. Szczególnie jego charakter. Wszystko jest dobrze. Ally, jako ta wychowana w rodzinie, gdzie nikt nie bierze pod uwagę jej zdania, jest dość potulna i boi się niebezpieczeństw różnej (nieznanych mi) maści. Czuła się bezpieczna w ramionach Brade'a. Tom i Brade. Bracia, wspomagają siebie, są idealnym rodzeństwem. Zawsze sobie pomogą, zawsze się wspierają. Kochają się na braterski sposób. Wszystko OK. Ale Christoph? Nie wiem, jak mam określić jego postać? To po prostu świnia. Biorąc pod uwagę to, co on zrobił Ally w 2' tomie, stwierdziłam, że to świnia! Nie ma na to innego określenia. Bolało mnie to wszystko tak, jak bolało to Ally.

Ta książka była dla mnie czymś zadziwiającym. Nie wiedziałam, że coś takiego potrafi tak bardzo zmienić nastawienie. Zupełnie inaczej teraz patrzę na... Wszystko. Na to, jak kolorowo może wyglądać świat, dzięki temu, że jesteśmy szczęśliwi, albo jak szaro może on wyglądać, gdy nie mamy dobrego humoru. To... coś cudownego, że czytając coś spodziewamy się czegoś zupełnie innego, a potem okazuje się, że nie możemy spojrzeć na świat, czy na tą książkę w taki sam sposób jak przed przeczytaniem!

Książka zdecydowanie warta polecenia, zarówno jak II tom. Mówię Wam! Przekonajcie się sami!

_________________________________________________________

Zapraszam do komentowania, bo wejść jest prawie 900, a komentarze są 2 :( Jakie są Wasze odczucia na temat tej książki? Czytaliście już 2' tom? Jakie są Wasze odczucia po przeczytaniu 2' tomu? Co teraz czytaliście? Co Wam się nie podoba, albo podoba w moim stylu albo w  moich recenzjach? :D Dzielnie zniosę krytykę i będę się cieszyć ja dziecko z jakiejkolwiek dobre opinii :D

Chyba z tą recenzją, pomimo tego, że pisana tak szybko, nie jest tak źle. Jak uważacie? :D Dzięki za czytanie moich wypocin, kolejna recenzja, mam nadzieję, chyba nie będzie pisana tak długo, ale z moim komputerem i szkołą nigdy nie wiadomo :D